9 zasad, które pozwolą Ci na zawsze zachować szczupłą sylwetkę i zdrowie.

Do postu przymierzałam się już od dawna. W końcu każdy od czasu do czasu powinien zrobić w ciele generalny porządek i przejść na dietę.  Zawsze jednak była jakaś świetna wymówka, która pozwalała mi odsuwać tę decyzję w czasie: wakacje, pora roku, impreza rodzinna, wyjazd, itp.

W końcu jednak nadszedł ten dzień. Trafiałam na wykład dr Dąbrowskiej i klamka zapadła. Skoro w życiu nie ma przypadków, to uznałam ten wykład za sygnał, że nadeszła właściwa pora.  Za oknem  jesień ze swoim warzywnym  bogactwem  smaków i kolorów.

Kiedy decyzja zapadła pobiegłam na targ po zaopatrzenie i zaczęłam swoją warzywną przygodę. O samej diecie nie będę się rozpisywała, bo jest na jej temat całe morze wiedzy w Internecie

Nie będę Ci też pisała o moich efektach. Powiem tylko, że są i to liczne! Właśnie te efekty i ta rozpierająca mnie od środka energia powodują, że piszę do Ciebie te słowa. Mam nadzieję, że mój entuzjazm Ci się udzieli 🙂

Zatem do rzeczy. Co dieta owocowo-warzywna może zmienić w Twoim życiu?

dieta dr Dąbrowskiej
foto: http://miodynski.pl/

Z pewnością zauważysz wiele korzyści zdrowotnych, spadek wagi i młodszy wygląd, ale najważniejsze jest to, że zmieni się Twoje podejście do jedzenia! To jest prawdziwy sukces.

Odkryjesz,  a raczej wydobędziesz na światło dzienne z zakamarków Twojego umysłu  oczywiste i banalnie proste prawdy, które pozwolą Ci jeść i cieszyć się zdrowiem.

Jak na pewno wiesz Twoje ciało i umysł stanowią jedność. Nie możesz więc wpływać na jedno  i jednocześnie nie dostrzegać zmian w  drugim. W przypadku postu warzywno-owocowego zmiany są tylko pozytywne! Oczyszczając swoje ciało z toksyn sprawiasz również, że Twój umysł staje się jaśniejszy, a Ty zaczynasz postrzegać świat zupełnie inaczej. Najwspanialsze jest to, że proces ten jest całkowicie naturalny. Twoje nowe myślenie powoduje, że świat wokół Ciebie pięknieje i że wszystko nagle nabiera głębokiego sensu.

Wszystko wreszcie jest na swoim miejscu. Zmiany, które nadejdą spowodują, że już nigdy nie będziesz chciała wracać  do tego, co było.

Jakiej rewolucji żywieniowej możesz się spodziewać po przeprowadzeniu postu?

To rewolucja oparta o 9 zasad – ja tyle znalazłam.

Kto wie,  może Tobie uda się odkryć jeszcze coś innego (koniecznie mi o tym napisz w komentarzu):

 

1. Ustal zasady dotyczące Twojego odżywiania i bezwzględnie ich przestrzegaj.

Decydując się na post owocowo-warzywny dr Dąbrowskiej zgadzasz się na ustalone przez nią zasady. Wiesz dokładnie, co możesz jeść, a czego Ci nie wolno. Znając te reguły komponujesz swoje posiłki w taki sposób, żeby bezwzględnie  przestrzegać ustalonych zasad.

Twój umysł koncentruje się na tym, jak jeść wykorzystując tylko dozwolone produkty. To pytanie:  jak? w jaki sposób? zmienia wszystko. Zmienia Twój sposób myślenia. Nagle koncentrujesz się nie na problemie (o rety mogę jeść tylko warzywa), tylko na jego rozwiązaniu. Wiesz co się wtedy dzieje? Twój umysł dostarcza Ci całe mnóstwo kreatywnych rozwiązań.

Wystarczy poczytać blogi kulinarne oferujące przepisy w oparciu o tą dietę lub dołączyć do jakiejś grupy wsparcia. Pizza z kalafiora, makaron z marchewki, ciasto z dyni, rosół z samych warzyw, papryka faszerowana warzywami, czy wreszcie chlebek warzywny, to tylko przykłady  niezliczonych możliwości dań do przygotowania z warzyw i owoców. Dodam tylko dla tych, którzy jeszcze nie znają tematu, że w diecie dr Dąbrowskiej z owoców dozwolone są tylko cytryny, jabłka i grapefruity!

Skoro da się przetrwać 42 dniowy post na samych warzywach i owocach, to co za problem na co dzień jeść zdrowe, zrównoważone posiłki w oparciu o proste, nieprzetworzone produkty? Wystarczy ustalić zasady i pilnować ich przestrzegania.

Coś tak ważnego, jak Twoja dieta powinno być jasno ustalone, według pewnych reguł, a nie stanowić zlepek przypadkowo wrzuconych produktów. 

Zobacz, jak liczne masz możliwości. Ogranicza Cię tylko Twoja wyobraźnia. Nie wolno Ci glutenu? Poszukaj inspiracji w Internecie i zobacz, jak gotować i piec bez glutenu. Odkryjesz nowe smaki i możliwości. Masz nietolerancję na nabiał? Zobacz, jak wspaniale smakuje mleko roślinne 🙂

Koncentrując się nie na problemie, ale na poszukiwaniu rozwiązań zawsze znajdziesz dobre odpowiedzi.

Bez zasad poruszamy się chaotycznie, bez ładu składu. Podgryzamy coś cały dzień zupełnie bezmyślnie i często nieświadome. Chcesz zmienić swoje nawyki żywieniowe, stracić na wadze lub oczyścić swój organizm zacznij od ustalenia zasad.

Dobrym początkiem może być zrobienie testów na nietolerancje pokarmowe. To pozwoli Ci od razu wyeliminować z diety, to co Ci nie służy. Nie chcesz zrobić testów, to obserwuj swoje ciało uważnie – to, co najbardziej lubisz, bez czego nie wyobrażasz sobie życia najpewniej Ci nie służy.

Weź kartkę i ołówek i notuj przez tydzień wszystko, co zjadasz, jakie są Twoje nawyki, wszystko, co związane jest z jedzeniem. Będzie to doskonała baza, punkt wyjściowy do ustalania zasad Twojego żywienia.

Chcesz dowiedzieć się, co powinno stanowić podstawę Twojej diety i co jeść, żeby być zdrową? Zajrzyj do mojego darmowego poradnika – gdzie znajdziesz odpowiedź w jednej z lekcji.

http://miodynski.pl/
foto: http://miodynski.pl/

 

2. Jedz tylko wtedy, kiedy jesteś głodna.

Jedzenie powinno być dla nas paliwem potrzebnym do życia. Jak wielu z nas już o tym nie pamięta. Znasz powiedzenie „jedz, żeby żyć, a nie żyj, żeby jeść”. Pewnie, że znasz wszyscy je znamy, tylko, czy wszyscy tego przestrzegamy?

Zastanów się jakie są Twoje powody jedzenia. Czy to zawsze jest głód i potrzeba uzupełniania paliwa? Czy może jedzenie zaspokaja Twoje inne potrzeby? Może  jesz:

  • z nudów,
  • z przyzwyczajenia ( po obiedzie musi być przecież  deser),
  • dla poprawy nastroju  (kawałek czekoladki) ,
  • do towarzystwa – nie jesteś głodna, ale skoro mąż robi kolację, to czemu czegoś nie skubnąć?
  • żeby się nagrodzić – w końcu tak ładnie posprzątałam to mogę zjeść ciasteczko
  • dla celebracji, no bo skoro są święta to trzeba wszystkiego spróbować

Znasz to?

Tymczasem nasze ciało to nie worek bez dna. Nie można do niego wrzucać wszystkiego, co popadnie i oczekiwać, że wszystko będzie ok. Będąc na diecie i oczyszczając swoje ciało dostrzegasz wreszcie sens jedzenia tylko dla zaspokojenia głodu. Może wynika to z Twojego nastawienia – wiesz, że pościsz i dlatego trzymasz się w ryzach, a może wreszcie dopuszczasz do głosu swoje ciało i słuchasz, co ma Ci do powiedzenia.

 

3. Opracuj menu.  

Przygotowywanie jadłospisu na tydzień lub dwa z góry ma głęboki sens. Wymaga to na początku czasu i zaangażowania, ale z czasem odczuwasz już tylko same korzyści.

Chcesz zobaczyć mój przykładowy jadłospis na 3 dni zajrzyj do darmowego poradnika.

Menu pozwala Ci kontrolować to, co jesz. Zazwyczaj, kiedy masz zaplanowany na kartce zestaw posiłków na dzień, to się go trzymasz. Jesz, to co spisałaś. Nie wiem, jak, to działa, ale działa.

Do tego możesz przyjrzeć się swojemu menu i dostrzec, czy panuje w nim równowaga, czy może zjadasz za dużo węglowodanów, a za mało warzyw. Na papierze wszystko lepiej widać. Zaplanowane posiłki to także ulga dla Twojej przepełnionej myślami głowy. Co ja dzisiaj ugotuję? Znasz to? Nie zaprzątasz sobie tym myśli, bo odpowiedź już masz na kartce.

Jadąc na zakupy wiesz dokładnie, czego potrzebujesz. Kupujesz tylko, to co  masz na liście. Oszczędzasz dzięki temu czas i pieniądze.

Wreszcie na koniec najważniejsze. Jedzenie ma ogromny wpływ na Twoje zdrowie i samopoczucie. Nie pozostawiaj go przypadkowi. Zaplanuj posiłki z rozmysłem, a Twoje ciało Ci podziękuje (portfel też – proste, zdrowe posiłki są dużo tańsze – nawet te ekologiczne)

 

4. Rób regularne przeglądy 🙂

Jeżeli masz samochód jeździsz z nim regularnie na przegląd, wymieniasz olej, czyścisz klimatyzację, sprawdzasz hamulce. To dla Ciebie zupełnie naturalne.

Dlaczego więc regularne oczyszczanie Twojego ciała nie jest naturalne?

Jesteśmy codziennie bombardowani chemią w jedzeniu, w  wodzie, w kosmetykach, w powietrzu – wszędzie. Nasze ciało stara się funkcjonować w tym toksycznym środowisku, ale jeżeli mu nie pomagamy zaczynają nam zapalać się kontrolki, czyli pojawiają się choroby i bóle.

W samochodzie, jak zapala się kontrolka reagujesz natychmiast. A w Twoim ciele? Ból pleców, głowy, kolana? Łykasz tabletkę przeciwbólową i biegniesz dalej.. Z zapaloną kontrolką daleko jednak nie zajedziesz. Dużo mądrzej jest zatrzymać się i przywrócić wszystko do równowagi.

Głodówka, czy oczyszczające posty, to nic innego, jak generalny przegląd naszego ciała. Funduj go sobie regularnie. Dlaczego nie wprowadzić jednego postnego dnia w tygodniu? Może w poniedziałek po niedzielnej uczcie?

 

5. Jedz dużo warzyw.

Możesz czytać o różnych zaleceniach dietetycznych, czasami sprzecznych , ale z pewnością nie spotkasz się z takim, które będzie zakazywało jedzenia warzyw.

Warzywa to najlepszy pokarm dla człowieka w każdym wieku.

Jeżeli wydaje Ci się, że jesz ich sporo na co dzień, to w czasie diety przekonasz się, ile to jest sporo. Mając do dyspozycji tylko warzywa zaczynasz naprawdę zjadać odpowiednie ich ilości 🙂

Na Twoim  talerzu pojawią się  różne ich  rodzaje, kolory, smaki. Wykorzystasz wszystko, co wyprodukowała Matka Ziemia ku ogromnej uciesze Twojego ciała. Czasami dopiero podczas diety odkryjesz ich prawdziwy smak i zaczniesz go doceniać. Jeżeli więc od dłuższego czasu obiecujesz sobie, że będziesz jeść więcej warzyw, po tej diecie z pewnością Ci się uda.

 

dieta Dąbrowskiej
foto: http://miodynski.pl/

6. Słuchaj  swojego ciała.

Kiedy dasz ciału odpocząć od toksyn i od trawienia nadmiaru ciężkostrawnego jedzenia nagle usłyszysz jego głos. Tak, Twoje ciało mówi do Ciebie. Ty jednak uparcie ignorujesz te sygnały.

W czasie postu i zaraz po nim Twoje postrzeganie i słuchanie się wyostrza i nagle zaczynasz słyszeć. Kiedy zjesz, jakiś pokarm, który Ci nie służy natychmiast o tym wiesz.

Już przed postem odstawiałam kawę, bo pewnego dnia stwierdziłam, że piję ją raczej z przyzwyczajenia, a nie dla smaku. Właściwie to nawet nie lubię smaku kawy. Po wyjściu z postu postanowiłam sobie ugotować kawę z przyprawami (niegdyś moją ulubioną) liczyłam na chwilę przyjemności. Tymczasem całkowicie mnie od niej odrzuciło. Już sam zapach był trudny do zniesienia. Moje ciało wyraźnie dało mi do zrozumienia, że to nie dla mnie, a ja posłuchałam – wreszcie!! 🙂

Kiedy wprowadzisz do swojego ciała harmonię i równowagę zaczniesz spać dokładnie tyle godzin, ile potrzebujesz. Twoje ciało samo zagoni Cię do łóżka i samo obudzi o poranku o idealnej dla Ciebie godzinie. Ja zawsze myślałam, że jestem ogromnym śpiochem, a tymczasem budzę się pełna energii i chęci do działania już o 5:00 i to bez budzika 🙂 Przed postem chodziłam spać między 24:00 a 1:00 i rano wstawałam o 7:00 całkowicie  nieprzytomna. Posłuchaj, co Twoje ciało ma Ci do powiedzenia.

 

7. Jedz tylko 3-4 posiłki dziennie.

W ciągu dnia jest pora na pracę i na odpoczynek,  na jedzenie i na trawienie. Nie możesz bez przerwy jeść – o każdej porze dnia.

Pamiętam, jak jedna z paryżanek, kiedy odkryła, że jestem z Polski skomentowała, że my w Polsce, to cały czas jemy. Naturalnie się oburzyłam, no bo jak to tak na nas Polaków. Niestety jej spostrzeżenie nie jest całkiem nietrafione. Być może nie jemy cały czas, ale nie trzymamy się stałych pór posiłków. Jemy byle jak, byle kiedy i byle gdzie: przed komputerem, na ulicy, w tramwaju, na stojąco w pracy, czy przed telewizorem.

We Francji, jak nie załapiesz się na lunch między 12:00 a 14:00 to nie zjesz już niczego w restauracji, aż do kolacji, czyli do godziny 19:00. Tutaj je się tylko o stałych porach, a pora posiłku jest święta. Nikt nie je lunchu przed komputerem.

Jedzenie powinno być przyjemnością dla wszystkich zmysłów.  Kiedy jesz odłóż wszystko na bok. Usiądź wygodnie przy stole  i koncentruj się na tym, co jesz. Celebruj każdy kęs.

Kiedy jesteś na diecie przychodzi Ci to z łatwością. Na nowo odkrywasz radość jedzenia! To jest wspaniałe uczucie.  Kiedy przyrządziłam sobie zapiekankę z kalafiora delektowałam się każdym kęsem. Będąc na diecie wyostrza Ci się węch i  smak. Nagle doceniasz, jak pyszne i soczyste jest jabłko, czy pomidor. Jedzenie staje się prawdziwą rozkoszą dla wszystkich zmysłów. Nie przyjdzie Ci już do głowy, żeby zjeść je w pośpiechu przed komputerem.

 

8. Nie odmawiaj sobie przyjemności, ale zachowaj umiar.

Jedzenie ma być przyjemnością. Cały proces od robienia zakupów do spożywania gotowego posiłku może być prawdziwą sztuką. A nawet powinien być. Jesz, żeby żyć, ale jakość tego życia ma znaczenie. Delektuj się jedzeniem i sprawiaj sobie małe przyjemności.

Jeżeli masz do czegoś słabość zjedz tego kawałek od czasu do czasu. Niewielka ilość nawet białego cukru Cię nie zabije. Moją słabością są paryskie torty bezowe – tak wiem 🙂 Uwielbiam nacieszyć nimi oko za każdym razem, jak przechodzę koło cukierni, gdzie wykonują je na oczach przechodniów. Nie wchodzę jednak codziennie na bezę. Tę przyjemność zachowuję na specjalne okazje np. na dzień mamy 🙂 Do tego nie zjadam całego tortu tylko jeden kawałek. Wtedy delektuję się nim do ostatniego kęsa i żegnam na kolejny rok 🙂

W życiu nie powinnaś odmawiać sobie małych przyjemności. W końcu one dodają mu uroku. Ważne jest jednak, żeby zachować umiar i zdrowy rozsądek. Jeżeli z jakiejś okazji zjesz więcej, niż powinnaś zbilansuj to dietą owocowo-warzywną kolejnego dnia.

Ja na zakończenie postu wprowadziłam nową zasadę do swojego żywienia – jeden dzień w tygodniu post i jeden dzień, gdzie małe grzeszki są całkowicie dozwolone. Pozwala mi to spokojnie żyć na zrównoważonej diecie przez pozostałe 5 dni w tygodniu. Niczego mi nie żal, bo wiem, że w razie czego, jak w niedzielę będę nadal o czymś marzyła, to się tym w małych ilościach uraczę

 

9. Jedz proste, nieprzetworzone jedzenie. 

Im Twój posiłek jest mniej przetworzony, tym lepiej dla Ciebie.  Gotowanie nie musi być długim i męczącym procesem, a potrawa nie musi być wyszukana.  Zwykła kasza z warzywami może być królewskim daniem. Wystarczy dobrze ją przyprawić.

Kiedy wyeliminujesz sztuczne, wysokoprzetworzone jedzenie z diety zaczniesz doceniać smaki natury. Przygotowanie zdrowego posiłku nie wymaga dużego wysiłku, ani czasu, a do tego jest tanie. Przekonasz się, że również w kuchni im prościej tym lepiej, a co najważniejsze zdrowiej. Z daniami jest jak, ze składem kosmetyków. Im mniej składników, tym lepiej.

 

To już wszystkie reguły, które spisałam po swojej głodówce.  Niektóre z nich rodziły się we mnie od dłuższego czasu, a post tylko je umocnił. Inne pojawiły się zupełnie niespodziewanie. Ich fenomen tkwi w prostocie. W życiu proste rzeczy sprawdzają się najlepiej. Tak, jak prosta pielęgnacja skóry 🙂

Pamiętaj, że żeby zadbać  o swoje ciało nie musisz decydować się na długie posty. Wystarczy jeden postny dzień w tygodniu i zdrowa, zrównoważona dieta.

Więc jak? Przekonana do postu? A może masz już post za sobą? Koniecznie napisz o swoich doświadczeniach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

8 komentarzy

  1. Dietetyka okiem praktyka | 15th Maj 17

    Harmonia, umiar i rozsądek 🙂 To podstawy skutecznej zmiany nawyków i uzyskania sylwetki 🙂

    • Ania | 15th Maj 17

      Zgadzam się 🙂 Dodałabym jeszcze prostota 🙂

  2. Mis Catalina | 15th Maj 17

    Dieta dr Dąbrowskiej ma chyba tyle samo zwolenników co przeciwników 🙂 Miałam szczęście być na 2-tygodniowym turnusie w Jej ośrodku i faktycznie efekty były super! Do tego wyniosłam z pobytu nawyki żywieniowe, które stosowałam przez kolejne 2 lata 🙂 Potem jakoś zatęskniłam za mięsem 😉 Jednak nie jestem zwolennikiem diet, raczej wierzę w racjonalne odżywianie, nie jedzenie produktów przetworzonych 🙂

    • Ania | 15th Maj 17

      Na co dzień, jak najbardziej racjonalne odżywianie. Dieta Dąbrowskiej to doskonały pomysł na detoks np. raz w roku – niekoniecznie 6 tygodni. Już 2 tygodnie dają super efekty – to coś w rodzaju generalnyvh porządków.

  3. Marcin - lepiejbiegac.pl | 15th Maj 17

    Bardzo dużo cennych uwag. „Przyczepiłbym” się tylko do bezwzględnego stosowania zasad 2. i 7. Jedzenie tylko kiedy jesteś głodny i 3-4 posiłki dziennie. Jest to jedna z teorii, ale niekoniecznie najlepsza w każdym przypadku.
    W przypadku osób aktywnych fizycznie, lepsze może okazać się 5-6 posiłków (a mniejszych) dziennie.
    Również alternatywną metodą jest jedzenie zawsze o tej samej porze, niezależnie od poczucia głodu. W ten sposób przyzwyczajamy organizm do tego, że zawsze dostaje jedzenie o tej samej porze i nie musi odkładać nic na czarną godzinę. Przyspieszamy w ten sposób metabolizm.
    Oczywiście to co piszę, też nie jest jedyne i najlepsze – po prostu dla jednych to, dla innych co innego 😉

    • Ania | 15th Maj 17

      Zgodzę się, że w diecie nie ma czegoś takiego, jak bezwzględne stosowanie zasad. Bezwzględnie to powinniśmy słuchaż swojego ciała. Dzięki Marcin za Twoją opinię 🙂

  4. monika | 15th Maj 17

    Nie jestem fanka zakazow i nakazow w dietach, najtrudniej w takich wytrwać a po wszystkim wracamy do punktu wyjscia. Oczywiscie zwiekszenie ilosci warzyw i owocow w naszym menu jest bardzo wazne ale osobiscie wole jesc wszystko, zwracac iwage na zrodlo z jakiego pochodzi, czesto w niewielkich ilosciach 😉

    • Ania | 15th Maj 17

      Moniko ja też nie jestem fanką zakazów i nakazów. Dietę dr Dąbrowskiej zastosowałam, jako formę oczyszczania organizmu – coś w rodzaju generalnego wiosennego porządku. Po jej zakończeniu wróciłam do żywienia zdroworozsądkowego 🙂 Dziękuję za komentarz

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *