3 skuteczne sposoby, które pozowlą Ci spełnić każde marzenie.

Wierzysz w to, że marzenia się spełniają? Ja jestem o tym przekonana  i mam dowody 🙂

Od liceum marzyłam, o tym, żeby zamieszkać we Francji, a dokładnie w Paryżu. Uczyłam się języka, poznawałam francuską kulturę i  godzinami rozprawiałam o Francji z moją przyjaciółką Dorotą i jej rodziną zakochaną we Francji.

Pamiętam, jak dostałam od Doroty mały breloczek z wieżą Eiffla, który przywiozła mi z wycieczki. To był prawdziwy skarb. Dziękuję Dorota 🙂 Czasem myślę, że od tego małego kawałku metalu zaczęła się moja paryska przygoda, która trwa do dziś.

Tekst, który właśnie czytasz  piszę do Ciebie siedząc sobie w  paryskim mieszkaniu z widokiem na wieżę Eiffla! Czasami sama w to nie wierzę i muszę wyjrzeć przez okno, żeby sprawdzić, że ta wieża naprawdę tam stoi 🙂

Pomiędzy breloczkiem do kluczy, który mam do dziś a mieszkaniem w Paryżu upłynęło sporo czasu. Ten czas nie był jednak stracony. To była prawdziwa podróż do marzenia, która miała kilka stacji, takich jak: poznanie Łukasza, który też kocha Francję, nasza wspólna wycieczka do Paryża,  oświadczyny w ogrodach luksemburskich, czy praca Łukasza we francuskiej firmie.  Wszystkie te wydarzenia ułożyły się tak, żebyśmy  mogli tu zamieszkać.

Gdy byłam w liceum nie zastanawiałam się, jak spełni się moje marzenie. Zresztą nigdy nie wpadłabym, na takie rozwiązanie. Wszechświat obmyślił wszystko za mnie. Ja tylko wyraziłam pragnienie, uwierzyłam w możliwość jego realizacji  i pozwoliłam mu się zrealizować.

Czy było łatwo? Nie było. Bałam się bardzo przenieść całe życie do kochanego, ale jednak obcego kraju. Pozwoliłam jednak, żeby moje marzenie się spełniło, a to nie zawsze jest proste. 

Dzień przed wylotem do Francji, kiedy cały nasz dobytek był już w drodze do Paryża, poszłam do fryzjera. Rozmawiałam z fryzjerką o wielkich życiowych zmianach.

Historia, którą usłyszałam od niej była bardzo pouczająca. Kasia (moja fryzjerka) opowiedziała mi, że od dziecka marzyła, o tym, żeby mieszkać w Australii. Zupełnie nie wiedziała skąd to marzenie. Po prostu tak chciała i już. Pewnego dnia, kiedy była już dorosła, miała męża, własny salon i 2 dzieci, jej marzenie zapukało do drzwi. Jej mąż dostał ofertę pracy w Australii. Nieprawdopodobna historia, tym bardziej, że Kasia nigdy nie zwierzała się mężowi ze swojego marzenia o życiu w Australii.

Rodzina miała mało czasu na podjęcie decyzji. W tym krótki czasie wymyślili jednak wystarczająco dużo powodów, dla których nie mogą jechać. W końcu jednomyślnie  odrzucili propozycję przekonani, że to jest najlepszy wybór. Kasia podsumowała tą historię stwierdzeniem, że czasami marzenia są po to, żeby je mieć, a nie po to, żeby je spełniać.

Czego zabrakło Kasi w spełnieniu jej marzenia?

Było pragnienie i  była wiara. Zabrakło jednak przyzwolenia. Kasia nie pozwoliła sobie na to, żeby jej marzenie się spełniło. To zupełnie, jak w tej historii z człowiekiem, który pragnął wygrać w totolotka. Prosił codziennie Boga o wygraną, ale nigdy nie wysłał żadnego losu. Nie pozwolił sobie na to, żeby wygrać. Sam zabarykadował drogę do swojego marzenia.

Jak zatem pomóc marzeniom się realizować?

 

MAPA MARZEŃ

Mapa marzeń kiedy zrobić?

 

Jedną ze stacji, o których wyżej pisałam, która doprowadziła mnie do obecnego życia w Paryżu była Mapa Marzeń.

Miałam piękną, kolorową mapę marzeń zawieszoną przy łóżku. Podziwiałam ją każdego ranka, jak tylko otwierałam oczy. Była ona też ostatnią rzeczą, na którą spoglądałam przed spaniem. W centralnej części mapy było zdjęcie wieży Eiffla 🙂

 

Czym jest MAPA MARZEŃ?

 

Mapa marzeń, zwana też mapą skarbów to nic innego, jak wszystkie Twoje marzenia przedstawione za pomocą obrazu i tekstu.

 

Celem mapy jest oddziaływanie na Twoją podświadomość. Za pomocą obrazów i treści pokazujesz, jaki kierunek ma obrać Twoje życie, w którą stronę chcesz iść, czego pragniesz, co chcesz osiągnąć.

 

Jak zrobić mapę marzeń?

 

Moja pierwsza mapa marzeń, ta z wieżą była po prostu dużą kartką papieru oklejoną zdjęciami, symbolami i tekstami.

Zdjęcia i symbole wycięłam z gazet i magazynów, teksty dopisałam ręcznie.

Nie trzymałam się żadnych zasad, naklejałam tak, jak podpowiadała mi intuicja. Choć wieża była w centrum i zajmowała najwięcej miejsca, to jednak pozostałe marzenia z mapy też się spełniły. Niektóre nawet szybciej, jak narodziny mojej córeczki 🙂

Mapę marzeń możesz też zrobić w formie elektronicznej. Ta forma jest o tyle dobra, że nie musisz się ograniczać rozmiarem kartki. W Internecie łatwo też znaleźć obrazy rzeczy, których pragniesz, zwłaszcza, jak nie masz w domu żadnych gazet. Wadą tej formy jest to, że nie możesz cały czas patrzeć na swoją mapę. Masz ją w komputerze.

Każde rozwiązanie ma swoje zalety  i swoje ograniczenia. Moja pierwsza mapa była papierowa. Druga była elektroniczna, podczas, gdy trzecią wydałam w 2 wersjach: papierowej i elektronicznej. Obecną mapę mam już w  3 wersjach: papierowej przy łóżku, elektronicznej w Wordzie oraz wydruk  z Worda w postaci książki zatytułowanej: ”Moje wymarzone życie”. Czytam tą „książkę” każdego dnia od początku do końca.

Ta ostatnia 3 -wersjowa mapa wydaje mi się optymalna i raczej nie będę kombinowała  czwartej wersji.

 

Kiedy zrobić mapę?

 

Każdy moment jest dobry, żeby zacząć kreować swoją przyszłość. Jeżeli czujesz, że ta chwila jest dobra, zabieraj się do pracy 🙂

Dobrym momentem na spisywanie marzeń  jest też nów księżyca. Jego cudowna energia wspiera realizację wszystkich projektów i marzeń. W 2017 roku nów księżyca wypada:

  • 28 marca
  • 26 kwietnia
  • 25 maja
  • 24 czerwca
  • 23 lipca
  • 21 sierpnia
  • 20 września
  • 19 października
  • 18 listopada
  • 18 grudnia

Możesz jednak wybrać inny dzień, wyjątkowy dla Ciebie np. dzień Twoich urodzin lub urodziny Twoich dzieci, czy datę Twojego ślubu. Dobrze, jak ten dzień kojarzy Ci się z czymś wyjątkowym, wręcz magicznym, bo tworzenie mapy marzeń, to taki magiczny rytuał.

Zadbaj o wspaniałą atmosferę w czasie jego wykonywania. Włącz cudowną, relaksującą  muzykę, zapal świecę, czy kadzidło.

Pamiętaj, żeby robić mapę wtedy, kiedy czujesz się wspaniale, kiedy masz wrażenie, że wszystko jest możliwe, a świat stoi przed Tobą otworem 🙂

Ważne przy robieniu mapy jest to, żeby pamiętać, że nie jest ona tylko kolażem kolorowych obrazków. Na mapę przenosimy nasze prawdziwe marzenia, a nie chwilowe zachcianki. Możesz nakleić na nią, co tylko chcesz, ale za każdym razem zadaj sobie pytania:  

  • czy ja tego pragnę całym sercem?
  • co będzie, jak to marzenie się zrealizuje?
  • czy jestem na to gotowa?

Możesz np. wkleić luksusowy samochód, ale czy naprawdę go pragniesz, czy będziesz chciała opłacać jego drogie utrzymanie, czy będziesz czuła się komfortowo zwracając na siebie uwagę za każdym razem, kiedy gdzieś nim podjedziesz, czy jest on odpowiedni dla Twojej rodziny?  Możesz wkleić egzotyczne podróże, ale czy jesteś gotowa spakować plecak i ruszyć w świat, czy naprawdę lubisz poznawać nowe miejsca, kultury i ludzi?

Za każdym razem odpowiedz sobie, czy jesteś gotowa wziąć odpowiedzialność za swoje marzenie. Kiedy Łukasz zadzwonił do mnie z pracy z pytaniem, czy chcę przeprowadzić się do Paryża nie zastanawiałam się nawet sekundy. Moja odpowiedź była:  „100 razy tak, przecież czekam na to od lat” 🙂

 

MAGICZNA SZKATUŁKA

 

Innym „narzędziem” do spełniania marzeń, z którego od lat korzystam jest magiczna szkatułka.

Metodę tą  odkryłam w cudownej książce  E. J. Hicks „Proś a będzie Ci dane”. Tak bardzo mi się spodobała, że postanowiłam ją od razu wypróbować. Z doświadczenia wiem, że jak od razu czegoś nie zrobię, to potem dopiero nie zrobię. Cóż z tego, że przeczytasz tony rozwojowych książek, jak niczego, co przeczytałaś nie zastosujesz w  praktyce. Na szczęście w przypadku szkatułki było inaczej.

 

Czym jest  MAGICZNA SZKATUŁKA?

 

To nic innego, jak pudełko lub szkatułka właśnie, do której wrzucam wszystkie marzenia: małe i duże. Moja jest kartonowa, niebieska i w kształcie serca. Wykonały ją małe rączki i przelały do niej cały ogrom miłości.

jak realizować marzenia?

Gromadzę w niej marzenia, pragnienia i oczekiwania zapisane na karteczce lub zobrazowane  za pomocą zdjęcia, czy symbolu, podobnie, jak na mapie marzeń.

Wrzucając  rzecz do szkatułki wypowiadam słowa:

„Wszystko, co jest w tej szkatułce, istnieje naprawdę w moim życiu”.

Mam nawet karteczkę z tym tekstem wklejoną w środku.

Szkatułka stoi u mnie w domu w centralnym miejscu i stale coś do niej dorzucam. Nigdy nie jest pusta. Od czasu do czasu przeglądam jej zawartość i sprawdzam, które marzenie już się zrealizowało, a które jest w trakcie realizacji.

Kiedy jadę na wakacje do szkatułki wrzucam zdjęcie słonecznej plaży, pięknego hotelu, czy domu, uśmiechniętych dzieci, krystalicznie czystej wody itd.

Pamiętam, jak kiedyś przeglądając zawartość szkatułki znalazłam zdjęcie samochodu. Moje zdziwienie było przeogromne. To był dokładnie taki sam model samochodu, jaki od niedawna stał w naszym garażu 🙂 Nawet kolor był ten sam.

Najdziwniejsze było to, że ja zupełnie nie pamiętałam tego, że wrzuciłam to zdjęcie do szkatułki. Pewnie kiedyś przeglądałam gazetę i ten samochód mi się spodobał. Wycięłam go więc i wrzuciłam do środka zupełnie o tym zapominając. To nie był samochód,  za którym rozglądałam się na ulicy, czy za kierownicą którego sobie siebie wyobrażałam. Nie mówiłam też o nim Łukaszowi. To była spontaniczna decyzja. Taki odruch.

Byłam wtedy zupełnie nieświadoma tego, że ten sam samochód podobał się też mojemu mężowi.

Pamiętam jak pobiegłam do Łukasza, żeby mu powiedzieć, co znalazłam w szkatułce i dlaczego kupiliśmy właśnie ten samochód. Zapytał tylko, czy następnym razem mogę tam wrzucić Porsche? 🙂

Szkatułka tym różni się od mapy marzeń, że mogę ją uzupełniać na bieżąco i dostosowywać do bieżących potrzeb. Mapę marzeń robię jedną na rok.

Magiczna szkatułka działa!!

Mogłabym mnożyć tutaj przykłady, ale chcę Ci jeszcze opowiedzieć o 3 narzędziu do realizacji marzeń, które zaczęłam testować. Znalazłam je blogu https://lavendaire.com i bardzo mi się spodobało.

 

JA DZIŚ VS JA W PRZYSZŁOŚCI

 spełniaj marzenia

 

 

Po lewej opisuję siebie w dniu dzisiejszym. W centrum kartki rysuję siebie – tak, jak się widzę dziś i jak potrafię oczywiście 🙂  Wokół tego rysunku opisuję szczegółowo moje życie dzieląc je na kategorie.  W sumie wybrałam sobie  8 kategorii:

  • dom,
  • ciało,
  • umysł,
  • praca,
  • wdzięczność,
  • wyzwanie,
  • rozwój duchowy ,
  • marzenia.

Opisuję więc swój wygląd, samopoczucie, swoje lęki, obawy, swoje marzenia, pragnienia, cele, bolączki, wszystko to, za co jestem wdzięczna, jakie jest moje największe wyzwanie na ten rok, gdzie mieszkam, co jem itp.

 

Po prawej stronie kartki, czy zeszytu robię dokładnie to samo, ale tym razem skupiam się nie na tym, co jest, ale na tym, co ma być. Na środku rysuję znowu siebie, taką, jaką chciałabym się widzieć w przyszłości.

Skupiam się na wszystkich 8 kategoriach.

Świetna zabawa, chociaż nad rysunkiem będę musiała jeszcze popracować. To taka lista celów zapisana w oryginalny sposób. Wypróbuj koniecznie.

 

Jak Ci się podobają moje narzędzia do realizacji marzeń?

A może znasz je już i z nich  korzystasz?

Napisz  koniecznie w komentarzu o tym, jak Ty realizujesz swoje marzenia.

 

Ten wpis dedykuje Marysi mojej paryskiej bratniej duszyczce 🙂

 

 

 

 

 

 

17 komentarzy

  1. Marta | 28th Lut 17

    Często na wiosnę porządkujemy dom, samochód…zamiast po prostu uporządkować marzenia

    • Ania | 28th Lut 17

      Czasami tak bardzo boimy się żyć pełnią życia… Dziękuję Marto za Twój komentarz 🙂

  2. Magda-Lekka Zmiana Mamy | 28th Lut 17

    Aniu po pierwsze Twoja historia jest świetna ! Jesteś we Francji, tak jak chciałaś, idealnie ! 🙂 Przyzwolenie, o którym mówisz jest ważne. Ważne też jest działanie, ocena możliwości i znalezienie sposobu. Jeśli chodzi o narzędzia to są świetne. Wiem o tym, że zapisywanie, wizualizowanie jest ważne. Podoba mi się bardzo pomysł zarówno z mapą marzeń, jak i szkatułką. Skoro piszesz, że działa to może warto spróbować ? 🙂

    • Ania | 28th Lut 17

      Dzięki Magda!! Warto spróbować -to niewiele kosztuje i jest przy tym sporo frajdy. Moja 7 letnia córeczka też ma swoją mapę marzeń 🙂 Powodzenia

  3. Zjem Cię | 28th Lut 17

    „Kasia nie pozwoliła sobie na to, żeby jej marzenie się spełniło” Święte słowa:)

    • Ania | 28th Lut 17

      Czasami największą przeszkodą w realizacji naszych marzeń jesteśmy my same…

  4. Gracjana_dobraporadnia | 28th Lut 17

    Ciekawe ćwiczenie, warto spróbować 🙂

    • Ania | 28th Lut 17

      Warto 🙂

  5. Klaudia She-Wolf | 28th Lut 17

    Super post! Mapę marzeń mam w planach juuuuuuuż długi czas, ale ciągle to przekładam! Muszę wreszcie zakasać rękawy 🙂 U mnie ostatnio świetnie sprawdza się „Dziennik manifestacji” Piszę codziennie listy do mojej Siły Wyższej, w którym dziękuję za rzeczy, które mam i które chcę mieć 🙂

    • Ania | 28th Lut 17

      Klaudio mam nadzieję, że udało mi się Cię zmotywować 🙂 Dziennik manifestacji brzmi świetnie. Ja piszę od miesiecy dziennik wdzięczności i dziękuję za to, co mam, może dorzucę też to, co chcę mieć 🙂 Dzięki za pomysł!

  6. Aleksandra | Wild Rocks | 18th Mar 17

    czasami nasze marzenia po prostu przychodzą do nas nie w porę. myślę, że gdyby Kasia wzięła sprawe w swoje rece i wczesniej zaczela robic cos w kierunku tego zeby jednak wyjechac do Australii, to ta historia potoczylaby sie inaczej – np. nie otworzylaby dwoch salonów, ktore napewno były mocnym blokerem do tego, żeby rzucić zycie w Polsce i wyjechac na druga półkulę.

    • Ania | 18th Mar 17

      To prawda Olu dlatego marząc musimy być bardzo szczegółowi 🙂 Kiedy marzyłam o swoim mieszkaniu w Paryżu spisałam na kartce wszystkie szczegóły łącznie z widokiem z okna i sąsiedztwem 🙂 pozdrawiam

  7. Marzena | 17th Sty 18

    No cóż…, czas wypróbować! Nikt za mnie tego nie zrobi ?. Ja też już doświadczyłam tego, że moje marzenia się spełniają. Koncert The Rolling Stones w Chorzowie wiele lat temu, beczałam jak dziecko( na koncercie!) i przeżyłam swego rodzaju katharsis, bo właśnie w TAMTYM momencie uświadomiłam sobie, że właśnie TERAZ spełnia się moje marzenie ?. No i Kalina i Jagoda, je obie też sobie wymarzyłam ?. Trza się brać do roboty ?, bo mam ich jeszcze duuużu, tych marzeń. Pozdrawiam Cię Aniu

    • Ania | 17th Sty 18

      Dziękuję Marzeno za ten komentarz. Tyle dobrej energii w nim zawarłaś, że aż mi się buzia do niego śmieje 🙂 Realizuj swoje marzenia jedno po drugim. Co do mapy, takie codzienne patrzenie na swoje marzenia to świetne zajęcie! Z czasem człowiek tak się z nimi oswaja, że one po prastu stają się częścią życia. Tak naturalnie, tak jak Twój koncert The Rolling Stones

  8. Klaudia | 14th Wrz 18

    Ja kiedyś marzyłam o tym żeby iść na koncert Enrique Iglesiasa
    I też robiłam mapę marzeń .
    Po jakimś czasie tę mapę wyrzuciłam ale często myślałam o tym koncercie nie podawałam żadnej konkretnej daty
    Wkleiłem tylko zdjęcie Enrique Iglesiasa z mikrofonem.
    Zaczęłam szukać patrzyłam na strony trasa koncertowa Enrique Iglesiasa ale nie znalazłam ale nie załamałam się bo pomyślałam że popatrzę za jakiś czas.
    Co się jednak stało tego samego dnia tyle że wieczorem pewna znajoma udostępniła
    Koncert Enrique Iglesiasa w Krakowie w 2016 roku w grudniu
    Odrazu kupiliśmy bilety które przyszły za parę dni
    I choć byłam daleko od sceny to byłam na koncercie i dobrze było widzieć Enrique nie myślałam o jakiś blokadach tylko o tym żeby tam być i byłam
    Byłam Bardzo szczęśliwa
    Marzenie się spełniło!!!

    • Ania | 19th Wrz 18

      Fantastycznie!!! Też mam sporo takich „dowodów” na to, że marzenia się spełniają!

  9. Magdalena | 17th Lis 18

    Ja, podobnie jak Ty Aniu , w pewnym momencie w swoim życiu pragnęłam wyjechać do Szwecji, nawet pracowałam między Polską a Szwecja ,ale to nie było to samo. Jednak wszystko w moim życiu ułożyło się tak, że właśnie teraz,mieszkam i pracuje tutaj, lecz, nie bylo łatwo, przeszłam przez całkiem ciężka szkołę życia, aby nareszcie znaleźć się w tym miejscu,gdzie jestem dzisiaj. I stać się osobą,która jestem teraz. Tak, prowadzę zeszyt wdzięczności, oraz, notatnik z moimi pragnieniami. Pierwsze pragnienia zapisałam w 2009 roku i głęboko go schowałam . Jakie było moje zdziwienie,kiedy odnalazłam go w czasie przeprowadzki w 2017 , naprawdę wiele z tego co napisałam wtedy , spełniło się. Więc ,wtedy w czasie przeprowadzki, napisałam znowu,i wierzę głęboko,że za kilka lat, kiedy odnajdę notatnik i przeczytałam go ,to wszystko w nim zawarte spełni się. Dziękuję za pomysł ze szkatułka, na pewno wprowadze go w życie. Dziękuję za świetną stronę.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *