5 prostych sposobów na lepsze życie

Lepsze życie zaczyna się od lepszego dnia. Ten dzień jest dzisiaj.

Już dzisiaj możesz wprowadzić jedną zmianę, która spowoduje, że jutro będzie odrobinę lepsze.

Ta zmiana nie musi być  trudna, ani czasochłonna.  Nawet nie powinna być. Skomplikowane rozwiązania się nie sprawdzają. Wcześniej czy później z nich zrezygnujesz i powrócisz do starych, smutnych nawyków.

Sprawdzają się metody dziecinnie proste.

Będąc dziećmi mieliśmy taką cudowną umiejętność prostego postrzegania świata. Wszystko było takie oczywiste i jasne. Jadłaś, jak byłaś głodna, piłaś, jak byłaś spragniona, chodziłaś spać, jak byłaś śpiąca, śmiałaś się kilkadziesiąt razy w ciągu dnia, przytulałaś się bez skrępowania, mówiłaś co czujesz i myślisz. Byłaś szczera wobec siebie i ludzi.

Z wiekiem zaczęłaś wszystko komplikować…

Jak to odwrócić?

Powoli, systematycznie, małymi krokami.

Nie zmienisz silnie zakorzenionych nawyków z dnia na dzień. Może to i dobrze, bo taka radykalna zmiana mogłaby być dla Ciebie trudna do zaakceptowania.

Z dnia na dzień możesz jednak wprowadzić jedną prostą zmianę w Twoim zachowaniu, sposobie bycia, czy myślenia.

Kiedy stanie się ona już częścią Ciebie wprowadzisz kolejną, a potem kolejną. W ten sposób, małymi krokami dotrzesz do prawdziwej Ciebie: spełnionej i szczęśliwej.

Gotowa do drogi?

Jeszcze jedna uwaga zanim wyruszysz. W tej podróży nie chodzi o to, żeby dotrzeć do celu. Tutaj ważniejsza jest sama droga. Poszczególne przystanki to lekcje, dzięki którym stajesz się bardziej spełnioną i szczęśliwą osobą.

Poznaj 5 przykładowych kroków na drodze do szczęścia.

Nie znajdziesz tutaj niczego odkrywczego.  Wręcz przeciwnie przeczytasz o tym, o czym pewnie wiesz. Sztuka polega jednak na tym, żeby to wypróbować, wprowadzić w życie. Na cóż Ci bowiem wiedza, jeżeli z niej nie korzystasz?

Spraw, żeby tym razem było inaczej.

Wprowadź chodź jedną z tych zmian i zobacz, jaki ma ona wpływ na Twoje życie.

Jakie to zmiany? Proste oczywiście

Zadbaj o siebie

Dbanie o siebie to nie tylko zabiegi w SPA, wyjście do fryzjera i czas na malowanie paznokci.  Czasami trzeba zacząć od podstaw.

Zdarza Ci się jeść na stojąco?  A może biegasz z kubkiem herbaty lub kawy po całym domu, bo nie pomyślisz, żeby spokojnie usiąść i ją wypić?  Niestety my, kobiety często tak mamy – za często. Same ustawiamy się na szarym końcu naszej listy priorytetów. A naprawdę należy Ci się chwila na odpoczynek  i to sama musisz ją sobie przyznać. Nikt nie zrobi tego za Ciebie.

Weź swój kalendarz i zaplanuj w każdym tygodniu coś miłego, coś na co będziesz oczekiwać z niecierpliwością: spotkanie z przyjaciółką, samotny spacer, wyjście do kina, czy na koncert, romantyczną kolację z mężem.

wieża eiffla Paryż

Dbaj o siebie każdego dnia. Nie odmawiaj sobie małych przyjemności.

Nie wychodź nigdy na ulicę w domowym dresie, nie chodź do łóżka w wyciągniętej piżamie, robiąc sobie kawę wyjmij piękną filiżankę, pij wodę z kieliszka, kup żywe kwiaty do wazonu.  Na pewno znajdziesz mnóstwo małych codziennych przyjemności, które możesz sobie zafundować każdego dnia.  Przecież życie składa się z chwil.  Jedna filiżanka gorącej czekolady wypita od czasu do czasu samotnie w kawiarni nie doda Ci centymetrów w pasie, a sprawi, że poczujesz się wyjątkowa.

Znajdź codziennie choć 10 minut na czytanie, uczenie się języka,  śpiewanie, malowanie, granie, szycie, wypieki lub inną aktywność, która dodaje Ci skrzydeł. Poczuj tę ogromną radość w sercu. Daj ujście swojej kreatywności.

Wyrażaj siebie przez swoją twórczość. Kto wie, może Twoje hobby przerodzi się w pracę pełną pasji?

Wyprostuj się i uśmiechnij się

Jeżeli staniesz prosto i ta postawa wyda Ci się nienaturalna, to znaczy, że zbyt długo chodzisz zgarbiona i skulona w sobie. Jeżeli się uśmiechniesz i  Twój wyraz twarzy wyda Ci się obcy tzn. że zbyt długo się smucisz i zbyt daleko odeszłaś od swojej prawdziwej natury.

O tym, jak ważny jest uśmiech i prosta sylwetka doskonale opowiada dr Mirsakarim Norbekov  w swojej cudownej książce: „Osioł w okularach”. Historia o mnichach mieszkających wysoko w górach, którzy „leczą” ludzi ze wszystkich chorób jest śmieszna i niezwykle pouczająca zarazem.

Schorowani ludzie ciągną pielgrzymkami do zakonu, żeby tam przez 40 dni leczyć swoje ciała. Mogą zostać w zakonie pod warunkiem, że nie będą grzeszyć. Z początku warunek wydaje się dość prosty do spełnienia. Sprawa komplikuje się dopiero wtedy, kiedy okazuje się, że grzechem jest również  brak uśmiechu na twarzy 🙂

Mnisi tak naprawdę nie stawiają żadnej diagnozy, nie podają żadnych leków, ani nie stosują żadnej terapii. Jedyne czego oczekują, to wnoszenie pod stromą górę wody, tak  żeby się nie wylała (prosta postawa) z uśmiechem na twarzy. Po 40 dniach takiej praktyki ciała się prostują, energia swobodnie przepływa,  a uśmiech staję się tak naturalny, że zdaje się być na stałe przyklejony do twarzy.

Zdrowienie ciała jest jakby efektem ubocznym.

Skoro te dwie zwykłe, a jednocześnie niezwykłe zmiany są dla wielu wystarczającym lekiem na różnorakie schorzenia, to pomyśl, jakie ogromne jest ich znaczenie.

Dr Norbekov, który osobiście „leczył” się u mnichów twierdzi, że żadne zewnętrzne leczenie, terapia, czy ćwiczenia nie mają większego sensu, jeżeli brakuje Ci odpowiedniego,  czytaj: pozytywnego nastawienia.

Nieważne co robisz, ale jak to robisz. Rób to więc z przekonaniem, wyprostowana  i z uśmiechem na twarzy.

Zacznij od stworzenia w swojej głowie obrazu siebie takiej, jaką chcesz być. Utrzymuj ten obraz w wyobraźni i dopiero zabieraj się za dokonywanie zmian. Zanim następnym razem zaczniesz ćwiczyć, najpierw wyobraź sobie swoje wymarzone ciało, potem uśmiechnij się i  dopiero zacznij działać.

Zwykły uśmiech i trzymanie się prosto mogą dosłownie odmienić Twoje życie.

Wypróbuj już teraz. Uśmiechnij się i staraj się wytrwać w uśmiechu chociaż do końca tego tekstu.

Zwolnij

Dokąd tak gnasz? Życie to nie wyścig.  Zastanawiałaś się, jak to możliwe, że ciągle się spieszysz i na nic nie masz czasu? Żyjemy w świecie niezliczonych wręcz możliwości. Możemy robić wszystko, czego zapragniemy lub prawie wszystko. Świat stoi przed nami otworem.  Łatwo jednak zgubić się w tym nadmiarze.

Nie potrzebujesz przecież z wszystkiego skorzystać, wszystkiego zobaczyć, wszędzie być, czy wszystkiego doświadczyć.

Skup się na tym, co ważne i wartościowe dla Ciebie.

Nie powtarzaj co chwilę, że nie masz czasu i że musisz się spieszyć. Może wcale nie musisz?

We wpisie o szczęśliwym macierzyństwie pisałam już, co się stało, jak pewnego dnia uzmysłowiłam sobie, że poganiam siebie i dzieci nie z konieczności, ale z przyzwyczajenia. Dotarło do mnie, że bycie w ciągłym pośpiechu było po prostu nawykiem.

Przyjrzyj się swojemu harmonogramowi dnia i sobie. Czy przypadkiem nie gonisz bezmyślnie, bez potrzeby, bo tak po prostu się nauczyłaś i przywykłaś? Być może od gonitwy zaczynasz poranek, a potem to już tak z rozpędu biegniesz. Tylko pytanie dlaczego każdego ranka się tak spieszysz? Większość z nas o poranku wykonuje podobne, jak nie takie same czynności. Łatwo wyliczyć i sprawdzić, ile czasu na to potrzeba i wstać o odpowiedniej porze. Z doświadczenia wiem, że spokojny poranek oznacza dużo spokojniejszy dzień.

Zdecydowanie lepiej wstać odrobinę wcześniej, niż gonić od rana. Na dodatek wczesne wstawanie pozwala skorzystać z magii poranka.

Zaplanuj swój dzień, tydzień

brooke-lark-185789

Planowanie sprawdza się w każdej dziedzinie życia.

Nieważne, czy chodzi o planowanie posiłków, wakacji, przyszłości, pracy, dnia, czy najbliższej godziny. Z planem jest po prostu łatwiej i efektywniej.

Zaplanowany dzień, to dobrze wykorzystany dzień.

Zauważyłam, że odkąd planuję, co będę robić każdego dnia lepiej wykorzystuję czas i udaje mi się więcej zrobić w krótszym czasie. Mam też poczucie, że lepiej panuję nad swoim życiem  i poświęcam czas na to, co dla mnie ważne.

Kiedyś planowanie kojarzyło mi się z brakiem spontaniczności. Dziś widzę, że jedno nie wyklucza drugiego. Plany można przecież dostosować do sytuacji. One mają być jedynie drogowskazem, ale to ode mnie zależy którą ostatecznie drogę wybiorę. Jeżeli koleżanka dzwoni do mnie ze spontaniczną propozycją wyjścia do muzeum lub na lunch rzucam wszystko i pędzę, a raczej lecę na skrzydłach 🙂  W końcu plany mogę zmodyfikować.

Planując możesz przewidzieć również czas na wypoczynek i bezkarnie się nim delektować. Czasami 10 minut nicnierobienia może odmienić Twój dzień. Taka chwila tylko dla Ciebie z muzyką, z książką lub po prostu w ciszy, na ławce w parku, czy na kanapie w domu. Planując czas na relaks okazujesz sobie szacunek i uczysz otoczenie (czytaj: dzieci), że Twoje potrzeby też są ważne.

Planowanie pomaga także w ustalaniu relacji z dziećmi. Odkąd mamy spisany harmonogram zadań nie muszę codziennie przypominać dzieciom o tych samych rzeczach. Działają zgodnie z planem i bardzo to lubią.

Planując pamiętaj też, żeby nie nakładać za dużo na talerz 🙂 Jeżeli w Twoim kalendarzu nie ma w tygodniu żadnej luki tzn. że masz za dużo obowiązków.

To dobrze nie mieć czasami nic w planach.

Bycie ciągle zajętą stało się synonimem sukcesu. Jeżeli mówisz, że masz wolne albo że masz czas, to tak jakbyś przyznała, że nie robisz w życiu niczego ważnego. A jest wręcz przeciwnie.  Kobieta sukcesu to taka, która znajduje czas na to, co dla niej najważniejsze i co daje jej radość.

Dla mnie cudowne jest to, że mogę każdego dnia odebrać dzieci ze szkoły. Ten moment, kiedy wychodzą ze szkoły i mają wszystkie emocje wypisane na twarzy jest bezcenny. Wiem, że mam tylko kilka minut, kiedy będą się chwaliły, żaliły lub po prostu dzieliły swoimi wrażeniami i swoim dniem w szkole. Jestem tam, żeby ich wysłuchać, pochwalić, czy po prostu  przytulić.   Łapię te chwile, bo wiem, że kiedy dotrzemy do domu nie wspomną już na temat szkoły ani słowem.

Pamiętam z dzieciństwa, jak wracałam do domu ze szkoły, a tam zawsze czekała kochająca mama…. Już wtedy marzyłam o tym, żeby móc zawsze w ten sam sposób witać moje dzieci.

Pomyśl, co dla Ciebie jest najważniejsze i  znajdź na to czas w swoim kalendarzu.

Starannie dobieraj  słowa

Słowa mają ogromne znaczenie.  Słowami możesz ranić, a możesz też podnosić na duchu. Czasami jedno słowo może odmienić Twój dzień lub dzień kogoś innego.  Słowa są nośnikami energii. Nie wierzysz? Wypowiedz na głos: miłość, radość, dobro. Zobacz, jak reaguje na nie Twoje ciało. Teraz powiedz coś negatywnego, a nawet zaklnij. Czujesz różnicę?

Pozytywne słowa  są, jak balsam dla Twojej duszy.

Słowa o niskiej energii są, jak chwasty w Twoim ogrodzie.  Jeżeli chcesz się rozwijać, wzrastać, odmieniać swoje życie zacznij od swojego słownika.  Przyjrzyj się swojemu słownictwu. Zastanów się, jakich słów używasz najczęściej i dlaczego?

Słowa mogą Cię inspirować, ale mogę też podcinać Ci skrzydła każdego dnia. Energia wypowiadanych przez Ciebie słów tworzy  dominującą energię w Twoim życiu. To z kolei wpływa na Twoją rzeczywistość. Podobne przyciąga podobne.

Wypowiadanie wysokoenergetycznych słów to doskonała  i banalnie prosta technika pozwalająca podnieść Twoją osobistą energię.

Każdego dnia powtarzaj na głos: miłość, życie, radość, przyjaźń, wolność, harmonia,  łaska, Anioł, wiara, nadzieja,  opieka, zaufanie, spokój.

harmoniao

Wyrzuć ze swojego słownika przekleństwa i przestań narzekać.  Na pytanie, jak się masz i co u Ciebie słychać zacznij odpowiadać: bardzo dobrze, dziękuję!

Kiedy rano odprowadzam dzieci do szkoły i spotykam się z innymi rodzicami  z całego świata wszyscy zawsze mówią, że czują się wspaniale. Ich pozytywna energia tak bardzo się udziela, że zauważyłam, że wracam do domu zawsze w świetnym  nastroju doskonale nastrojona na resztę dnia.

Cudownie jest przebywać w towarzystwie pozytywnych ludzi. Może warto samej stać się taką pozytywną osobą i inspiracją dla innych?

Wypróbuj koniecznie. Przy najbliższej okazji powiedz, że czujesz się wspaniale i jesteś szczęśliwa 🙂

A jakie są Twoje metody na lepszy dzień?

Napisz koniecznie w komentarzu.

8 komentarzy

  1. Dagna | 7th Mar 17

    Zdecydowanie uśmiech i to, że chociaż małymi kroczkami, ale idę do przodu i realizuję to, czego chcę.

    • Ania | 9th Mar 17

      Super Dagna! Byle tak dalej. Dużo małych kroczków to już jeden wielki 🙂

  2. Łukasz | 8th Mar 17

    Byłem dzisiaj na lotnisku: lot z Londynu do Filadelfii. Wiadomo – lot do Stanów, specjalne procedury bezpieczeństwa i to co normalnie uchodzi pasażerowi na sucho, w tym przypadku nie ma szans. Na stanowisku kontroli bezpieczeństwa stoi gość i po kolei bierze pasażerów i tłumaczy im, że nie można przewozić kosmetyków luzem, albo w niewymiarowym woreczku. Po czym z uśmiechem 🙂 bierze woreczek wymiarowy i przepakowuje kosmetyki pasażera, każdemu po kolei. Byłem wśród tych właśnie pasażerów i mówię do gościa, że ciężką robotę ma (nużącą w sensie), a on mi z uśmiechem odpowiada coś w ten deseń: to tylko robota, będzie taka jak ją potraktujesz. I dalej z uśmiechem zawijał w te woreczki…

    • Ania | 9th Mar 17

      Podobno każdy spotkany człowiek jest naszym nauczycielem. Uśmiech jednak działa cuda 🙂
      Dziekuję Łukaszu 🙂

  3. Martyna | 16th Mar 17

    Dobre rady! Proste, ale często zapominamy, że szczęście jest właśnie w tych najprostszych rzeczach. Dzięki!

    • Ania | 16th Mar 17

      Tak właśnie. Szkoda tylko, że czasami te proste rozwiązania (tak naturalne dla dzieci ) dla nas dorosłych stają się najtrudniejsze.

  4. Anna Mierzyńska | 17th Mar 17

    To skuteczne rady na co dzień. Pod warunkiem, że przyczyny problemów nie leżą dużo głębiej, nie sięgają zadawnionych kwestii, uczuć, od których przez lata się odcinamy. Wtedy uśmiech, wyprostowanie się i dobre słowa są często ponad siły. Ale życzę wszystkim, by to właśnie uśmiech i dobre słowa pomagały i wystarczały. 🙂

    • Ania | 17th Mar 17

      Aniu dziękuję za Twój komentarz. Zgadzam się z Tobą, że kiedy problemy są poważne, to zwykły uśmiech nie zadziała. Wtedy trzeba poszukać głębiej, skorzystać z pomocy.
      Ja jednak piszę o sytuacji, kiedy stajemy się smutne i zgarbione z przyzwyczajenia, bo weszło nam to w nawyk. Zarzucamy nasz słownik negatywnymi przymiotnikami, nie dlatego, że nasze życie jest takie złe, tylko dlatego, że nie zwracamy na to uwagi i że nie chcemy lub nie potrafimy dostrzec, jak wiele dobrego nas spotyka. Pozdrawiam i też Ci życzę, żeby uśmiech przeganiał Twoje wszystkie smutki 🙂

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.